Azjaty...głodne, zaniedbane, bezdomne...i Ty możesz im pomóc...
Jeszcze kilka lat temu widok owczarka środkowoazjatyckiego stanowił w naszym kraju rzadkość. Rasa uchodziła za egzotyczną, owianą legendą i tajemniczością 5 tysięcy lat tradycji. Popularność przyniosła azjatom tyle samo pożytku, co szkody. Pożytku, bo mamy w Polsce naprawdę piękne psy pochodzące z rodzimych hodowli. Szkody, bo wraz ze wzrostem liczby psów, rosła liczba pseudohodowli i nieodpowiedzialnych właścicieli. I to, co jeszcze niedawno było nie do wyobrażenia, dziś jest smutnym faktem – azjaty trafiają do schronisk jako psy, które znudziły się właścicielom, lub takie które nie spełniły oczekiwań.
Trzeba pamiętać o tym, że azjata to pies nie dla każdego. I kto wcześniej nie poznał – przynajmniej teoretycznie – specyfiki rasy, może czuć się rozczarowany. A stąd już prosta droga do kojca w schronisku. Takich przypadków jest coraz więcej i ta strona powstała po to, by ratować owczarki środkowoazjatyckie skrzywdzone przez ludzką głupotę, okrucieństwo i zaniedbanie.
Na naszej stronie spotkacie Państwo owczarki porzucone, bite, głodzone. Każdy z nich potrzebuje opieki, pomocy –w tym także finansowej, ale przede wszystkim kogoś, kto jest w stanie dać im szczególne miejsce w swoim życiu. Miejsce psa kochanego, który nigdy już nie będzie skazany na głód, ból, poniżenie.
Jaki jest azjata? Nie tylko piękny, ale też dumny i charyzmatyczny. Niezależny –ale wierny i oddany swojej ludzkiej rodzinie. To pies o wielkim sercu i takiej odwadze – doskonały stróż i obrońca człowieka. Mimo twardości charakteru – niesłychanie wrażliwy, a dla bliskich czuły i delikatny. Schronisko, łańcuch, czy ciasny kojec, to ostatnie miejsce gdzie powinien się znajdować.
Pozwólmy „naszym” azjatom raz jeszcze uwierzyć w człowieka.





